Mateusz “ZagiRKS” Zagozdon unosi zaciśnięta dłoń po zdobyciu gola

Pierwsze rozstrzygnięcia za nami!

Minął pierwszy dzień rywalizacji w “II Amatorskim Turnieju FIFA 20”. Gry w piątkowych finałach jest już pewna czwórka graczy!

Zawodnicy grali systemem każdy z każdym, mecz i rewanż. Na początek zmagania zaczęła Grupa A, w której znalazł się jeden z faworytów całych zawodów ‒ Eryk “Laxon” Birc. Jej skład uzupełnili Mateusz “ZagiRKS” Zagozdon, Jan “JanekZnaj” Znajomski oraz Grzegorz “Długi” Kutrzepa.  Rywalizacja dostarczyła wiele emocji. Co może nie jest sensacją, ale lekką niespodzianką najlepszy okazał się “ZagiRKS”, który wygrał grupę z bilansem 5-0-1 (15 punktów). Za jego plecami znalazł się zawodnik AZS UMCS Lublin, Eryk “Laxon” Birc. Ochotę na awans miał również “Długi”, co pokazał dwukrotnie remisując z “Laxonem”. Jednak to było za mało, aby przejść się do fazy pucharowej.

Poziom jak zawsze wysoki. Grupa naprawdę wyrównana, mimo że jeden kolega miał gorsze wyniki. Jednak to jest gra i trzeba się nią bawić! Przyjeżdżając na mecze grupowe moim celem było 2. miejsce. Grałem z „Laxonem” ostatnio w turnieju online i to on wydawał mi się zdecydowanym faworytem. To moim zdaniem TOPka w Polsce na Xboxie. Granie przeciwko niemu to czysta przyjemność. Grzesiek natomiast to zawsze ciężki rywal. Moje wyjście z 1. miejsca podsumowałbym jako szczęście. „Laxon” jest głównym faworytem do wygrania tego turnieju i fajnie było go pokonać w jednym meczu. Jestem zatem nieco zaskoczony, że wygrałem tę grupę! Trzeba jednak pamiętać, że w fazie grupowej nie ma takiej presji, więc zdarzają się różne wyniki. Ale apetyt rośnie w miarę jedzenie i po awansie będę chciał już powalczyć o TOP4. Wiem, że będzie ciężko, ale przy odrobinie szczęścia jest to możliwe. Jeśli się nie uda, to pozostaje jedynie pamiętać, że liczy się dobra zabawa! Tutaj jej nie brakuje. Organizacja turnieju jest naprawdę świetna, biorąc pod uwagę warunki jakie panują. ‒ mówi Mateusz “ZagiRKS” Zagozdon.

Zaskoczyła mnie nieco moja słaba dyspozycja. Ale w trybie H2H każdy może wygrać z każdym. Rozpocząłem zmagania dobrze, ale po dwóch zwycięstwach poczułem się zbyt pewnie i zlekceważyłem rywali. Przez to musiałem walczyć o awans aż do samego końca. ‒ ocenia Eryk „Laxon” Birc.

Rywalizacja w Grupie B była jeszcze bardziej wyrównana. O tym, kto przejdzie dalej decydowała ostatnia kolejka. Do tego czasu w grze pozostawali wszyscy: Cezary Kubis, Tomasz Krysa, Daniel “Jelonidas” Reszel oraz Kacper “Kacperek 7123” Tracz. Ostatecznie ‒ z dorobkiem 12 oczek na koncie najlepszy okazał się Cezary Kubis, który w ostatnim meczu pokonał Tomasz Krysę (9 punktów). Jednak i ten zakwalifikował się do piątkowych zmagań, bo w drugim meczu między jego rywalami padł remis, co oznaczało pożegnanie się z turniejem dla nich obu.

Wszystko rozstrzygał ostatni mecz, co pokazuje, że grupa była równa. Myślę, że poziom zmagań jest wysoki, taki jak podczas zeszłorocznej edycji turnieju. W niej również brałem udział! To przede wszystkim dobra zabawa. W FIFE 19 troszkę grałem, ale w FIFE 20 przed tymi zawodami może dosłownie dwa razy. Dlatego myślę, że w finałach może być trudno. Rok temu zająłem 3. miejsce. Myślę, że teraz tego nie powtórzę, ale może takie podejście okaże się dobre. Samo wyjście z grupy już jest sukcesem. ‒ komentuje najlepszy zawodnik Grupy B, Cezary Kubis.

Rywalizacja była bardzo zacięta, do końca towarzyszyły nam duże emocje. Mimo że moja przygoda z FIFĄ trwa już długo, to jestem raczej weekendowym graczem. Wcześniej nigdy nie brałem udziału w takim turnieju. Teraz dołączyłem za sprawą kolegi. Nie jestem tu sam. W zasadzie oprócz mnie zapisało się jeszcze pięciu moich znajomych. W finałach będę chciał wygrać! ‒ zapowiada Tomasz Krysa.

Autor: Kamil Wojdat

Leave a Reply