Inauguracja nie zawiodła. Ciekawy początek ligi!

Pierwsze mecze Amatorskiej Ligi Orlikowej 2020 za nami. W czwartek na boisku przy ulicy Grabskiego rozegrane zostały dwa spotkania.

Sezon otworzyło starcie drużyn East Side Tatary z Deportivo Lublin. Wiedzieliśmy, że czeka nas interesujące spotkanie, choć chyba delikatnym faworytem wydawała się ekipa Deportivo. I początek pojedynku zdecydowanie potwierdzał te przypuszczenia. Od pierwszego gwizdka arbitra lepiej wyglądali faworyci. Kontrolowali mecz i do przerwy po trafieniach Patryka Kornackiego oraz Emila Karmana pewnie wygrywali 2-0. Jednak po zmianie stron do wzmożonych ataków ruszyli rywale, którzy zaczęli prezentować się zdecydowanie lepiej niż jeszcze kilka minut wcześniej. Efektem tego był gol kontaktowy zdobyty przez Łukasza Pilipczuka. Deportivo grało nieco mniej pewnie, ale mimo to zdobyło kolejne dwie bramki, doprowadzając do wyniku 4-1. Wydawało się, że zwrotów akcji być już nie może. Nic bardziej mylnego. Tatary dalej walczyły, a ich grę napędzał Adrian Cegłowski, który często wchodził w drybling z przeciwnikami. To właśnie on kreował akcje swojej drużyny, co przyniosło skutek w postaci dwóch goli East Side i nerwowej końcówki dla Deportivo, które prowadziło, ale tylko 4-3. Czasu jednak było zbyt mało na wyrównanie i takim rezultatem zakończył się pierwszy mecz sezonu. Na pocieszenie dla Tatar, MVP spotkania został wybrany wspomniany już wcześniej Cegłowski.

W kolejnym pojedynku oglądaliśmy bez wątpienia dwóch kandydatów do tytułu mistrza ligi. Naprzeciw siebie stanęli zawodnicy Calcio Vazoni i Starówki Lublin. Ci pierwsi jednak wystąpili w mocno okrojonym składzie. Zabrakło między innymi Mateusza Szafrańskiego, który jest wiodącą postacią zespołu. Starówka z kolei dysponowała bardziej doświadczonym wiekowo składem i na pierwszy rzut oka przewyższała warunkami fizycznymi swoich rywali. To było też widać na boisku. Ale nie tylko siłowo Starówka prezentowała się lepiej. Także motorycznie zdecydowanie górowała. Być może to efekt tego, że Calcio bezpośrednio przed tym spotkaniem grało mecz w ramach rozgrywek “Playareny”. Jako pierwsi gola zdobyli zawodnicy Starówki (1-0). Konkretnie Artur Kozak, który jak się potem okazało, był bohaterem całego meczu. Wyrównał Olaf Jędrzychowski (1-1) i to w zasadzie był jedyny moment, w którym Calcio realnie mogło myśleć o zwycięstwie. Kolejne dwie bramki przed przerwą ustrzelił Kozak, tym samym kompletując hat-trick klasyczny. Przy wyniku 3-1 zawodnicy zamienili się stronami boiska. Calcio co prawda dochodziło do sytuacji, ale w ich poczynaniach raziła duża nieskuteczność. Druga połowa również przebiegała pod dyktando graczy Starego Miasta, którzy kontrolowali spotkanie. Ostatecznie wygrali je 8-4. Wynik ustalił Kozak, który łącznie w tym pojedynku zdobył aż sześć goli!

Za mną długa przerwa od grania. Tak naprawdę to mój powrót na boisko po dwóch latach. Cieszę się, że wypadł on korzystnie. Rywale prezentowali się dobrze, zwłaszcza na początku. Chyba fakt, że zabrakło im zawodników dzisiaj zdecydował o losach tego meczu. To był dopiero pierwszy mecz, więc nie ma co “dzielić skóry na niedźwiedziu” odnośnie dalszych losów ligi. My mierzymy oczywiście jak najwyżej. Zobaczymy jednak, co nam się uda wywalczyć ‒ mówi najlepszy zawodnik tego pojedynku, Artur Kozak.

East Side Tatary vs Deportivo Lublin 4-3 (2-0)
Starówka Lublin vs Calcio Vazoni 8-4 (3-1)

Dokończenie 1. kolejki ligowej w niedzielę (16 sierpnia). Tym razem rywalizacja przenosi się na Orlik przy ulicy Róży Wiatrów. Tak wygląda plan gier na ten dzień:

Midas Odczynniki vs Sparta Okosze (15:10)
Żubry Lublin vs MCK Lublin (16:10)

Autor: Kamil Wojdat

Leave a Reply