Festiwal strzelecki MCK na dokończenie pierwszej kolejki

W niedzielę oglądaliśmy dokończenie 1. kolejki rozgrywek Amatorskiej Ligi Orlikowej 2020. Na boisku przy ulicy Róży Wiatrów emocji nie brakowało.

W pierwszym tego dnia meczu Midas Odczynniki zmierzył się ze Spartą Okosze. Pojedynek od samego początku był bardzo wyrównany. Obie drużyny stwarzały sobie groźne sytuacje, ale w przed przerwą na gola udało się zamienić tylko jedną z nich. Dokonał tego zawodnik Sparty ‒ Marcin Nowakowski. Po zmianie stron wyrównał Arkadiusz Płaza. Spotkanie było naprawdę zacięte, jednak zawodnicy grali czyste zawody. Swoje sytuacje mieli piłkarze Midasa, ale dobrze w bramce Okoszy prezentował się Grzegorz Galiński. Jego koledzy wykorzystali ten fakt i po trafieniu Piotra Nowakowskiego objęli prowadzenie 2-1. Wydawało się, że takim wynikiem zakończy się to starcie, ale w ostatniej minucie arbiter wskazał na wapno i Midas stanął przed szansą na wyrównanie. Do piłki podszedł Michał Muda i pewnym strzałem pokonał goalkeepera rywali. Zespoły podzieliły się punktami remisując 2-2. Najlepszym zawodnikiem spotkania został wybrany bramkarz Sparty ‒ Galiński.

Następnie na placu boju stawiły się Żubry Lublin oraz MCK Lublin. Ci pierwsi mieli spory kłopot, bo nie dysponowali żadnym zawodnikiem na ławce rezerwowych, a przy upale w jakim przyszło grać piłkarzom, stanowiło to duże utrudnienie. MCK doskonale to wykorzystało. Intensywne ataki sprawiały, że Żubry szybko opadły z sił. Z kolei rywale rotowali składem. Wynik już w 3. minucie otworzył Hubert Litwiniuk. Jego koledzy szybko dołożyli kolejne dwie bramki i zrobiło się 3-0. Odpowiedział Grzegorz Kutrzepa, ale chwilę później trafił Krystian Iwon. Do przerwy MCK wygrywało 4-1 i losy spotkania wydawały się być przesądzone. Tak też było. W drugiej części meczu kolejne cztery gole zdobył Litwiniuk, gola dorzucił też Mateusz Krzywanowski. Wśród Żubrów na listę strzelców wpisał się tylko Mateusz Fornalski, a to znaczyło, że MCK wygrało 9-2.

Pogoda oczywiście nie sprzyjała graniu, jednak daliśmy radę. Rywalom wyraźnie brakowało zawodnika na zmianę, ale my potrafiliśmy to wykorzystać, więc jestem zadowolony. Z chłopakami jesteśmy dosyć zgranym zespołem. Spotykamy się, by razem grać już od około dwóch lat. Tym składem występowaliśmy między innymi w Playarenie, jednak tym razem to nie wyszło, więc postanowiliśmy spróbować sił w Amatorskiej Lidze Orlikowej. Podoba nam się, że spotkania sędziują profesjonalni arbitrzy, co na pewno pomaga. Naszym celem jest oczywiście zdobycie mistrzostwa ‒ mówił na gorąco MVP meczu, Hubert Litwiniuk.

Aktualna tabela rozgrywek TUTAJ.

Autor: Kamil Wojdat

Leave a Reply