Trzecia seria gier rozpoczęta z przytupem!

W czwartek na Orliku przy ulicy Grabskiego rozpoczęła się 3. kolejka Amatorskiej Ligi Orlikowej 2020. Otworzyło ją starcie Żubrów z Calcio. Następnie Sparta zagrała z East Side.

Pierwszy czwartkowy mecz zapowiadał się bardzo ciekawie. Obie drużyny rywalizowały ze sobą już wiele razy, a ich zawodnicy znają się bardzo dobrze. W lidze jak do tej pory miały po trzy oczka, zatem stawką było odskoczenie od rywala. Początek spotkania był nieco bardziej ofensywny w wykonaniu Calcio, ale to Żubry zdobyły gola. Na listę strzelców wpisał się ich kapitan ‒ Grzegorz Kutrzepa (1-0). Po tym trafieniu jego drużyna cofnęła się nieco do tyłu, oddając miejsce rywalom. Ci od pierwszych minut przyjęli taktykę, w której bramkarz grał w polu. Taka przewaga liczebna w ataku sprawiała, że zdecydowanie dłużej utrzymywali się przy piłce, jednak narażali się na szybkie kontry. Bramkę zdobyli jednak nie po własnej akcji pozycyjnej, a po błędzie przeciwników. W środku boiska piłkę stracił Dariusz Drzazga, a następnie we własnym polu karnym faulował inny gracz Żubrów. Arbiter podyktował karnego, a na gola zamienił go Piotr Chruściel. W 9. minucie mieliśmy remis (1-1). Jednak szybko drugą bramkę w meczu zdobył Kutrzepa, dając znowu tym samym prowadzenie Żubrom (2-1). To był świetny mecz w wykonaniu tego zawodnika. Na murawie prawie nie podejmował złych decyzji. Chwilę później Za błąd zrehabilitował się Drzazga, który podwyższył na 3-1. Ale straty zmniejszył ponownie Chruściel (3-2). Zapowiadał się ciekawy pojedynek strzelecki między nim a Kutrzepą. Włączył się do niego także Drzazga, który przed przerwą ponownie dał dwubramkową przewagę swojej ekipie (4-2). Po zmianie stron strzelił kolejnego gola (5-2), kompletując hat-tricka! Trudno było przypuszczać, że coś w tym meczu może zagrozić Żubrom. A jednak! Już minutę później kapitalnym uderzeniem popisał się Chruściel, dając swoim kolegom impuls do odrabiania strat (5-3). Calcio poczuło wiatr w żaglach. Najpierw do siatki trafił Dawid Żyszkiewicz (5-4), a w 31. minucie do remisu 5-5 doprowadził Gabryś Szpyt! Nawet na chwilę nie zmieniła się taktyka Vazoni. Wysunięty bramkarz potwierdzał, że ich celem jest tylko zwycięstwa. Gola na wagę prowadzenia zdobył Patryk Przebirowski! Ostatni fragment był pełen emocji. Żubry mogły wyrównać, ale zabrakło nieco szczęścia. Calcio wygrało 6-5, tym samym notując drugie zwycięstwo w sezonie.

Z Żubrami graliśmy już kilka razy, więc świetnie się znamy. Dzisiaj rywale niczym nas nie zaskoczyli. Wiedziedzieliśmy, czego możemy się po nich spodziewać. Na pewno w drugiej połowie zaprezentowaliśmy się zdecydowanie lepiej niż w pierwszej. Dodatkowo cały mecz graliśmy z przewagą zawodnika w polu, bo zdecydowaliśmy się na manewr wycofanego bramkarza. Taka taktyka bardzo nam odpowiada, lubimy ją stosować, już wcześniej ją ćwiczylismy. Mamy na koncie co prawda jedną porażkę, ale jestem przekonany, że nadrobimy wszystkie straty i zdobędziemy mistrzostwo ‒ komentował najlepszy zawodnik meczu, Piotr Chruściel.

Po tym pojedynku na murawę wybiegli gracze Sparty i East Side. Już w 1. minucie prowadzenie “Pasom” dał Andrzej Iżko. Chwilę później na 2-0 dla Sparty podwyższył Łukasz Królik. który jak się później okazało, był gwiazdą tego spotkania. Taki początek zdecydowanie ułatwił kontrolę boiskowych wydarzeń. Do przerwy Sparta wygrywała 3-1. Na chwilę nadzieję w serca East Side wlał Dawid Kot, który szybko po zmianie stron zdobył gola kontaktowego (3-2). Ale kolejne dwa ciosy wyprowadził Królik (5-2). Wynik ustalił Iżko. Sparta wygrała 6-2.

Na początku było dosyć ciężko, ale potem zaczęliśmy grać szybciej i ułożyło się po naszej myśli. Co prawda było trochę chaosu z tyłu, ale najważniejszą są trzy punkty. Tym bardziej, że tydzień temu wysoko przegraliśmy z Calcio. Jednak wiedzieliśmy, że ten zespół jest bardzo mocny. Mam nadzieję, że w kolejnych meczach z silnymi zespołami zaprezentujemy się już lepiej ‒ mówił MVP spotkania, Łukasz Królik.

Dokończenie kolejki w najbliższy czwartek (3 września). Wtedy przy Grabskiego zobaczymy mecze:

Midas Odczynniki vs MCK Lublin (19:10)
Deportivo vs Starówka (20:00)

fot. Bartłomiej Wójtowicz
Autor: Kamil Wojdat


Leave a Reply